Filary polskiej polityki?

W każdym państwie władza opowiada się albo za poglądami konserwatywnymi, albo za liberalnym podejściem do norm społecznych. W polskim rządzie zdecydowanie przeważa to pierwsze spojrzenie na politykę. Konserwatyzm, choć w umiarkowanym stopniu, preferuje partia rządząca oraz jej główny koalicjant. Co ciekawe, opozycja charakteryzuje się jeszcze bardziej skostniałym światopoglądem. W Sejmie funkcjonuje tylko jedno ugrupowanie o typowo liberalnych postulatach. Taka sytuacja sporo mówi o naszym kraju. Wielu Polaków wciąż daje się krępować przez nadgorliwą wiarę, co w dwudziestym pierwszym wieku jest po prosu śmieszne. Czy religia powinna stanowić filar polskiej polityki? W świeckim państwie prywatny światopogląd posłów nie może być ważniejszy od dobra ogółu. Uparte forsowanie zasad, które nie pomagają sytuacji życiowej obywateli, jest karygodne. Niestety zarówno partia rządząca, jak i opozycja nie widzą w tym problemu. Drugim filarem polskiej polityki jest rodzina. Przynajmniej tak twierdzą posłowie. Jednak czy wprowadzane reformy to potwierdzają? Piękne deklaracje to za mało, żeby stwierdzić, że władza dba o rodziny. Rosnący problem demograficzny wreszcie zwrócił uwagę rządu na pogłębiający się kryzys w społeczeństwie. Propozycja jednorazowych zasiłków czy dłuższego urlopu wychowawczego nie rozwiąże tej sytuacji. Zamiast wyrzucać pieniądze na chybione ustawy, wystarczyłoby zwiększyć dostęp do bezpłatnych przedszkoli oraz zmądrzeć w kwestiach edukacji i służby zdrowia. Poprawa na rynku pracy oraz poszanowanie praw kobiet również dałoby więcej, niż słynne becikowe.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.