Polacy coraz większymi euroentuzjastami

Według ostatnich badań opinii publicznej w naszym kraju, Polacy stają się coraz bardziej euroentuzjastami. Spora w tym zasługa naszych polityków, a w szczególności dwóch antagonistyczne do siebie nastawionych partii politycznych. Jedna z nich jest u steru od czterech lat i w niedawnych wyborach parlamentarnych dostała od społeczeństwa kredyt zaufania na następny taki okres. Druga partia to obecnie największy krytyk i przeciwnik obecnych rządów w Polsce. Znana jest z ogólnej niechęci do większego scalenia Unii i do stworzenia jednego, silnego organizmu o zasięgu kontynentalnym. W ich wizji ma to być raczej luźne stowarzyszenie państw, widząc w innym rozwiązaniu zagrożenie dla naszej suwerenności i odrębności. Polacy jednak widzą, że miliardy euro z Unii przyczyniły się do poprawy poziomu naszego życia. Nie bez znaczenia jest tez fakt, że politycy w tym czasie nie nabroili za dużo i stosunkowo mało wtrącali się w wolny rynek i rozwój naszej gospodarki. To wyszło wszystkim na dobre, bo gospodarka sama poradziła sobie a politycy nie utracili naszego zaufania. Opozycja im bardziej krzyczy, że dotychczasowe rządy to zdrada narodu i zaprzedanie się niemieckiej i francuskiej hegemonii, tym bardziej tracą poparcie przyszłych wyborców. Można to namacalnie zobaczyć na podstawie ostatnich kilku wyborach, jakie partia ta przegrywała i to z coraz gorszym wynikiem. Jako jedni z najmłodszych członków Wspólnoty staliśmy się jednocześnie jej największymi obrońcami i zwolennikami zacieśniania wzajemnych więzów, nie tylko gospodarczych, ale także politycznych i kulturowych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.