Wewnętrzne problemy Platformy

Już od dłuższego czasu wiadomo, że Platforma Obywatelska nie jest partią jednorodną. Taki stan rzeczy nie powinien dziwić – PO to główna siła w polskim parlamencie, a jako taka musi zawierać w sobie przynajmniej kilka frakcji. Ostatnio w mediach zrobiło się głośno zwłaszcza o tzw. frakcji konserwatywnej pod wodzą Jarosława Gowina. Dokładnie nie wiadomo, ilu posłów zrzesza owa grupa. Komentatorzy dostrzegają jednak wyraźnie, że wewnątrzpartyjni konserwatyści stanowią już pewien problem dla kierownictwa Platformy. Forsując jakiekolwiek projekty ustaw nacechowanych światopoglądowo, Donald Tusk powinien się liczyć z tym, że będzie napotykał na opór w łonie własnego ugrupowania. Zdarzyło się to już przy okazji głosowań w sprawie legalizacji in vitro i związków partnerskich. Szerokim echem odbiła się też inicjatywa konserwatywnego posła Jacka Żalka, który zażądał tzw. klauzuli sumienia dla aptekarzy (miałaby im ona zapewnić prawo do odmowy wydania określonego leku, jeśli aptekarz uznałby, że sprzedaż owego leku jest niezgodna z jego, aptekarza, sumieniem). Na razie trudno przewidzieć, jak premier poradzi sobie z konserwatystami. Jest natomiast rzeczą mało prawdopodobną, by Jarosław Gowin zdecydował się na opuszczenie szeregów PO i utworzenie własnej partii – powinny go odstraszyć analogiczne przykłady z ostatnich kadencji.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.