Kongres Solidarnej Polski

Jeszcze niedawno powstałe stowarzyszenie zamieni się w partię. Tak mają zadecydować w nadchodzących dniach założyciele klubu i mają również przedstawić najważniejsze, statut partii oraz swój program polityczny, mający im zapewnić miejsce w sejmie w kolejnych wyborach do parlamentu. Pewne jest jedno, prezesem na pewno zostanie Zbigniew Ziobro, który jest nie tylko założycielem ale również twarzą klubu. Zmienić ma się również nazwa, podczas sobotniego kongresu klubowicze mają przyjąć nazwę Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro, a więc widzimy nowa modę, którą wprowadził Janusz Palikot, mianowicie nazywanie partii od swojego nazwiska. Poza prezesem na kongresie ma się pojawić około tysiąca trzystu delegatów, zamieszkujących całą Polskę. Co wiemy o programie nowej partii, na pewno skupiała się będzie na sprawach społecznych, propozycjach rozwiązania najważniejszych problemów dotyczących polityki rodzinnej, suwerenności kraju podczas interesów i umów podejmowanych w całej Unii Europejskiej ale również program skupia się na ochronie całej polskiej przedsiębiorczości i jej przedstawiania w Europie. Ziobro bardzo chce unikać porównań do swojej poprzedniej partii, a więc w statucie znajdzie się wiele punktów różnych statutowo od tych, znajdujących się w macierzystej partii wielu działaczy Solidarnej Polski, by raz na zawsze mogli się oni odciąć od macierzystej partii.

Poparcie dla partii politycznych w Polsce

Co kilka miesięcy a nawet co kilka tygodni firmy niezależne zajmujące się badaniem rynku i sondażami przeprowadzają takowe, dotyczące poparcia dla partii politycznych i rządu, by sprawdzić jak zmieniają się sondaże, maleje czy wzrasta poparcie dla danej partii i która może liczyć na największe podczas kolejnych wyborów. Według przeprowadzonych zaledwie kilka dni temu badań, rządząca Platforma Obywatelska ma jedynie trzydzieści pięć procent poparcia, co jest znacznym spadkiem od czasu wyborów, wzrasta za to poparcie jej największego konkurenta, mianowicie Prawa i Sprawiedliwości, w tej chwili mogą się poszczycić poparciem aż trzydziestu procent wyborców, co sprawia, że nie tylko mają znacznie większe poparcie od czasu wyborów ale również doganiają partię rządzącą. Niewykluczone, że gdyby teraz odbywały się wybory, to właśnie Prawo i Sprawiedliwość by je wygrało. Nie jest zaskoczeniem, że partia Janusza Palikota idzie znacznie w górę, obecnie jej słupek sięga aż trzynastu procent, a z każdym kolejnym badaniem wzrasta. Nie jest wykluczone, że Ruch Palikota może się stać trzecią partią w Polsce, znacznie deklasując Sojusz Lewicy Demokratycznej, który znacznie spada z sondażu na sondaż, teraz zanotowany został spadek aż o dwa procent. Niezmiennie Polskie Stronnictwo Ludowe ma poparcie na granicy pięciu procent, co zapewnia im miejsce w sejmie.

Dyskusja w sprawie wieku emerytalnego

Od czasu wygłoszenia przez nowego starego premiera expose i jego ogłoszeniu o podniesieniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, na polskiej scenie politycznej rozpoczęła się dyskusja i niemalże kłótnia. A wśród wyborców oburzenie i niechęć do rządu. Niedawno znana posłanka partii Platformy Obywatelskiej ujawniła, że to wcale nie rząd Donalda Tuska zapoczątkował ten pomysł ale to właśnie Jarosław Kaczyński i jego partia Prawo i Sprawiedliwość jako pierwsi rozważali przystąpienie do prac nad ustawą, mającą na celu podniesienie wieku emerytalnego. Sama posłanka przyznała, że to właśnie ta partia podczas swoich rządów przymierzała się do przedstawienia ustawy, która podniosłaby wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Sama jednak ma mieszane odczucia dotyczące tejże ustawy, nad którą właśnie pracuje rząd. W całym kraju wciąż trwa gorąca dyskusja na ten temat, sami ludzie nie chcą się zgodzić i głośno protestują przeciwko pomysłom rządu. Uważa się przecież, że wiek sześćdziesiąt siedem lat dla kobiety to wiek, w którym nie jest ona całkiem zdolna do pracy, podobnie podniesienie wieku emerytalnego dla mężczyzn może się okazać katastrofalne w skutkach, już teraz wielu z nich przechodzi na wcześniejszą emeryturę czy rentę z powodu niezdolności do pracy, a co będzie gdy wiek ten zostanie podniesiony o dwa lata

Kongres Solidarnej Polski

Jeszcze niedawno powstałe stowarzyszenie zamieni się w partię. Tak mają zadecydować w nadchodzących dniach założyciele klubu i mają również przedstawić najważniejsze, statut partii oraz swój program polityczny, mający im zapewnić miejsce w sejmie w kolejnych wyborach do parlamentu. Pewne jest jedno, prezesem na pewno zostanie Zbigniew Ziobro, który jest nie tylko założycielem ale również twarzą klubu. Zmienić ma się również nazwa, podczas sobotniego kongresu klubowicze mają przyjąć nazwę Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro, a więc widzimy nowa modę, którą wprowadził Janusz Palikot, mianowicie nazywanie partii od swojego nazwiska. Poza prezesem na kongresie ma się pojawić około tysiąca trzystu delegatów, zamieszkujących całą Polskę. Co wiemy o programie nowej partii, na pewno skupiała się będzie na sprawach społecznych, propozycjach rozwiązania najważniejszych problemów dotyczących polityki rodzinnej, suwerenności kraju podczas interesów i umów podejmowanych w całej Unii Europejskiej ale również program skupia się na ochronie całej polskiej przedsiębiorczości i jej przedstawiania w Europie. Ziobro bardzo chce unikać porównań do swojej poprzedniej partii, a więc w statucie znajdzie się wiele punktów różnych statutowo od tych, znajdujących się w macierzystej partii wielu działaczy Solidarnej Polski, by raz na zawsze mogli się oni odciąć od macierzystej partii.

Poparcie dla partii politycznych w Polsce

Co kilka miesięcy a nawet co kilka tygodni firmy niezależne zajmujące się badaniem rynku i sondażami przeprowadzają takowe, dotyczące poparcia dla partii politycznych i rządu, by sprawdzić jak zmieniają się sondaże, maleje czy wzrasta poparcie dla danej partii i która może liczyć na największe podczas kolejnych wyborów. Według przeprowadzonych zaledwie kilka dni temu badań, rządząca Platforma Obywatelska ma jedynie trzydzieści pięć procent poparcia, co jest znacznym spadkiem od czasu wyborów, wzrasta za to poparcie jej największego konkurenta, mianowicie Prawa i Sprawiedliwości, w tej chwili mogą się poszczycić poparciem aż trzydziestu procent wyborców, co sprawia, że nie tylko mają znacznie większe poparcie od czasu wyborów ale również doganiają partię rządzącą. Niewykluczone, że gdyby teraz odbywały się wybory, to właśnie Prawo i Sprawiedliwość by je wygrało. Nie jest zaskoczeniem, że partia Janusza Palikota idzie znacznie w górę, obecnie jej słupek sięga aż trzynastu procent, a z każdym kolejnym badaniem wzrasta. Nie jest wykluczone, że Ruch Palikota może się stać trzecią partią w Polsce, znacznie deklasując Sojusz Lewicy Demokratycznej, który znacznie spada z sondażu na sondaż, teraz zanotowany został spadek aż o dwa procent. Niezmiennie Polskie Stronnictwo Ludowe ma poparcie na granicy pięciu procent, co zapewnia im miejsce w sejmie.

Polacy są niezadowoleni z rządu

Obecnie sprawujący władzę rząd Donalda Tuska a więc w większości partia Platforma Obywatelska w koalicji z Polskim Stronnictwem Ludowym nie spełnia oczekiwań wyborców a co więcej, większość deklaruje swoją jawną niechęć do podejmowanych przez premiera decyzji rządowych. W danej chwili trwa już druga kadencja premiera, który został wybrany przez naród z nadzieją, a który te nadzieje zawodzi na każdym niemal kroku. Już podczas swojego expose, w którym zapowiedział podniesienie wieku emerytalnego o siedem lat dla kobiet i dwa dla mężczyzn wywołał w Polsce burze, nie tylko wśród ludzi ale również wśród partii opozycyjnych. Podobnie z umową międzypaństwową dotyczącą ochrony praw autorskich ACTA, tutaj tłumy internatów wyszły na ulicę i udało im się wpłynąć na decyzję premiera. Niestety, Donald Tusk wydaje się nie działać w kierunku polepszenia bytu zwykłych ludzi a skupia się na polityce zagranicznej, działaniach w Unii Europejskiej czy chociażby na rozmowach z prezydentem Stanów Zjednoczonych, które tak naprawdę nic nowego nie przynoszą, co kończy się malejącym poparciem i stałym niezadowoleniem wyborców. Aby dobrze rządzić krajem, powinien skupić się na tym co najważniejsze, polepszaniem życia biedniejszych mieszkańców kraju, gospodarce krajowej czy wprowadzeniem nowych ustaw, poprawiających jakość życia, w innym wypadku nie może liczyć na poparcie swojej partii w kolejnych wyborach.

Nowe działania polityczne Szkocji

Szkocka Partia Narodowa coraz głośniej i pewniej wypowiada się o swoich planach odłączenia się od unii z Anglią i uzyskania niepodległości, stania się niezależnym państwem na Wyspach Brytyjskich, niepodległym pod monarchię i całą Anglię. Co najciekawsze, Szkocji w tychże działaniach poparcia nie chcą udzielić Wyspy Owcze oraz Orkady. Przeciwnikiem tego i ostrym krytykiem jest Brytyjski premier David Cameron, który w ostatnich wystąpieniach mocno atakuje plany uzyskania niepodległości przez Szkocję. Plan na referendum w sprawie niepodległości ma być dopiero rozpisany za trzy lata, więc proces ten może jeszcze potrwać, jednak dyskusja rozpoczyna się już teraz. Największy przeciwnik tego działania chciałby jednak aby referendum odbyło się jak najszybciej. Nie zgadza się na to lider nacjonalistów i partii Narodowej, który swoje działania ma dobrze rozplanowane. Dzięki odłożeniu referendum zyska czas na zdobycie poparcia większości Szkotów, którzy mogą zostać przez ten czas oswojeni z tym, że mogą stać się niezależnym i niepodległym nikomu państwem. Dzięki odwlekaniu referendum mogą oni wprowadzić takie warunki jak możliwość głosowania osobom w wieku szesnastu lat czy też zabronić głosowania tym, którzy od dawna zamieszkują inne części Wielkiej Brytanii, w tym przede wszystkim Anglię. Wraz z Londynem sprzeciwią się temu wyspy wspominane wyżej, które jak już wiemy, posiadają większość złóż gazu ziemnego, należącego do Szkotów.

Najpotężniejszy i najgroźniejszy władca Rosji

Władimir Putin to prezydent doskonały, w swoim mniemaniu oczywiście i w oczach tych, którzy finansują jego kampanię i wspierają jego rząd. W oczach mniejszych i najmniejszych już taki doskonały nie jest, polityka jaką on uprawia wielu napawa odrazą i sprawia, że czują niechęć do swojego prezydenta, wybranego w nie całkiem demokratycznych wyborach. Niedawno, w lutym tego roku jeden z najbardziej znanych polityków na świecie udzielił wywiadu niemieckiemu dziennikarzowi, który w całości zostanie pokazany w filmie tego też dziennikarza. To pierwszy filmowy wywiad, jakiego udzielił słynący ze swojej niechęci do dziennikarzy polityk, premier i prezydent Rosji, pierwszy, który pokazuje go z wielu stron, obiektywnie i jednocześnie, pokazuje go jako człowieka, nie tylko żelaznego polityka. Poza sferą prywatną rozmawiali o wszystkim, polityce krajowej i zagranicznej, gospodarce i działaniach rządu Rosyjskiego. W całym filmie zobaczymy Putina z bliska, jednak człowieka, który gra mocnego i silnego, jednocześnie będziemy mogli dostrzec słabości i melancholię polityka, który każdego dnia przed całym światem pokazuje swoją siłę i powagę. Warto czekać na ten wywiad, obejrzeć go w całości by zobaczyć politykę rosyjską z innej strony, prezydenta z zupełnie innych sytuacjach niż pokazywane oficjalnie a także dowiedzieć się od niego o sprawach, w których do tej pory Putin nie wypowiadał się głośno. Film zatytułowany Ja Putin będzie można zobaczyć w niemieckiej telewizji oraz za pośrednictwem strony internetowej dziennikarza. Niewykluczone, że pojawi się również jako film dokumentalny.

Problemy finansowe partii PSL

Polskie Stronnictwo Ludowe to najmniejsza partia w sejmie, mimo że najmniejsza, to niezmiennie od kilkunastu lat znajduje się w sejmie i z powodzeniem tworzy koalicje z partiami rządzącymi. Już nikt nie pamięta czasów, kiedy to partia ta była główną partią w rządzie a prezes Waldemar Pawlak był premierem. Obecnie partia ta zmaga się z problemami finansowymi. Nie tylko są najmniejsi ale również mają najmniejsze dotacje, co odbija się na sytuacji finansowej klubu i partii. Niedawno został rozesłany list do członków partii o wsparcie finansowe, na potrzeby działania klubu i całej partii na terenie kraju. W rządzie toczy się cicha walka, PSL coraz częściej przeciwstawia się partii rządzącej i nie współpracuje tak, jakby tego życzył sobie premier Tusk, stąd powstała już lista członków i powiązanych z PSL ludzi, którzy zajmują wysokie stanowiska i którzy mogą je stracić, w przypadku gdy dojdzie do rozwiązania koalicji, która jest dość istotna dla premiera. Jednakże niektórzy z członków partii ludowej mają wrażenie, że ich problemy finansowe wynikają z politycznej nagonki oraz mają mieć oddźwięk polityczny, a więc przystosowanie się do działań rządu. Niestety, wynikiem takiej sytuacji jest zadłużenie partii wobec państwa, na kwotę niemałą bo aż dwudziestu milionów złotych, które spłacić mają oni w ciągu pięciu lat. Uzyskane więc od państwa pieniądze za zwrot kampanii czy subwencja na działalność, zostają od razu przekazane na spłatę długu, w kasie więc powstaje kwota ujemna.

Nowy stary prezydent Putin

Niedawno odbyły się w Rosji wybory prezydenckie, w których obyło się bez niespodzianek, wygrał tak jak miał wygrać, premier Putin. Oczywiście uważa się, że wybory nie były w pełni uczciwe a sam wynik wyborów został podwyższony dla Putina. Z drugiej jednak strony okazuje się, że zdobyłby on wystarczającą większość do wygrania wyborów nawet bez domniemanego oszustwa. A jeżeli nie, to doszłoby do drugiej tury, w której mógłby wygrać niewielką większością głosów. W każdym wypadku Putin wygrałby, gdyż za przeciwnika miał jedynie lidera partii komunistycznej, a tego w Rosji wystrzegają się ludzie i każdy oddałby swój głos na znanego i kochanego w kraju Putina. Zastanawiające jest to, że mimo tej pewności, zdecydował się on na podanie wyników wyborów takich, jakie mogliśmy poznać za pośrednictwem telewizji. Dało mu to pozorne poczucie siły, przedstawiło w lepszym świetle, ważne, że nie chciał aby jego niski wynik został odebrany jako słabość i malejące poparcie. Może się okazać, że coraz więcej mniejszych grup, opozycjonistów i ludzi, dla których Putin nie jest jedynym rozwiązaniem na wszystko zagłosowało inaczej, przez co widok Putina na urzędzie prezydenta będzie jedynie ich odstraszał od walki o inne, od walki o inne życie. Najważniejsze jest to, że wysoki wynik wyborów był mu potrzebny do zachowania władzy nad wszelkim reżimem, który rządzi i pomaga rządzić. Jeżeli straciłby poparcie tych największych, mógłby naprawdę stracić, nawet w oczach tych, którzy go stale popierają i uważają za najlepszego prezydenta w historii Rosji.